top of page
Szukaj

Uznanie roszczenia i jego skutki

  • Piotr Ziemiński
  • 23 wrz 2015
  • 3 minut(y) czytania

Zgodnie z moją obietnicą w jednym z poprzednich wpisów na blogu dzisiaj omówię kwestie związane z przerwaniem biegu przedawnienia spowodowanym uznaniem roszczenia.

W pierwszej kolejności w ramach przypomnienia należy przytoczyć art. 123 kodeksu cywilnego:

Art. 123. § 1. Bieg przedawnienia przerywa się:

1) przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia;

2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje;

3) przez wszczęcie mediacji.

Tak jak już wspominałem wcześniej najwięcej kontrowersji budzi przesłanka określona w art. 123 § 1 pkt 2). Bo czym tak naprawdę jest uznanie roszczenia? W skrócie uznanie można scharakteryzować jako taką czynność dłużnika, w której uznaje on dany dług. Zgodnie ze słownikiem języka polskiego PWN uznać – oznacza „dojść do wniosku, że coś jest słuszne, właściwe, konieczne”[1] Opierając się o przytoczona definicję możemy zatem wywnioskować, że uznając roszczenie osoba uznaje je za słuszne i właściwe lub innymi słowy zasadne. Skoro dłużnik uznaje, że dochodzone w stosunku do niego roszczenie jest zasadne ustawodawca uznał, że jest to czynność dłużnika na tyle doniosła, że powinna prowadzić do przerwania biegu przedawnienia.

Dlaczego zatem przesłanka ta budzi takie kontrowersje? W tym miejscu należy zaznaczyć, że uznanie długu, według zgodnego stanowiska orzecznictwa i doktryny obejmuje dwie postacie uznania: właściwe i niewłaściwe.[2] Czym różni się jedno od drugiego? Uznanie właściwe ma charakter czynnością prawną, w postaci umowy jednostronnie zobowiązującej, zawartej pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem, w której dłużnik potwierdza swe zobowiązanie, Klasycznymi przykładami są odnowienie, a w szczególności ugoda, w których uznanie długu stanowi punkt wyjścia do dalszych ustaleń pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem. Często zatem gdy podpisujemy dokument, w którym zgadzamy się na rozłożenie zadłużenia na raty lub spłatę w niższych ratach to automatycznie uznajemy swój. Czynność taka ma jednak charakter sformalizowany i polega na zawarciu między dłużnikiem a wierzycielem pisemnego porozumienia.

O wiele bardziej kontrowersyjne jest natomiast uznanie niewłaściwe. Przyjmuję się, że do uznania niewłaściwego może dojść przez takie zachowanie dłużnika, z którego wynika że zamierza on spełnić świadczenie. Można przyjąć, że jest to każde zachowanie dłużnika, z którego wynika jego świadomość bycia dłużnikiem. Co prawda polski ustawodawca nie daje przykładów zachowań przerywających bieg przedawnienia jednak powszechne przyjmuję iż zapłata części długu, zapłata odsetek, udzielenie zabezpieczenia przez dłużnika są traktowane jako okoliczności przerywające. Poza tym za takie czynności można uznać wszelkie „prośby" skierowane do wierzyciela, czy to o rozłożenie długu na raty, czy to o odroczenie terminu płatności, czy to o zwolnienie z odsetek lub długu[3] Powyższe ujęcie jest aprobowane również w judykaturze np. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2002 r., sygn. akt II CKN 1312/00: „Zwrócenie się przez dłużnika do wierzyciela o rozłożenie należności głównej na raty i zwolnienie z obowiązku zapłaty odsetek za opóźnienie może stanowić uznanie roszczenia (art. 123 § 1 pkt 2 k.c.) także wtedy, gdy proponowane porozumienie między stronami nie doszło do skutku".

Stąd w sytuacji gdy zdaniem dłużnik dług jest niezasadny powinien on zając jasne stanowisko w tym zakresie. Wszelkiego rodzaju negocjacje z wierzycielem mogą bowiem doprowadzić nawet do nieświadomego uznania przez dłużnika długu nawet gdy w rzeczywistości nie miał on takiej intencji. Musimy mieć również świadomość, że ocena czy rzeczywiście w danej sytuacji doszło do przerwania biegu przedawnienia należy do Sądu, a w niektórych sytuacjach ze względu na niejednorodność omówionej przesłanki może to być bardzo skomplikowane.




[1] http://sjp.pwn.pl/szukaj/uzna%C4%87.html


[2] M. Pyziak – Szafnicka, Komentarz do art.123 Kodeksu cywilnego, LEX 2014


[3] J. Ignatowicz (w:) System Prawa Cywilnego, t. 1, s. 836

 
 
 
Archiwum

Lex valet in omnes - prawo dotyczy wszystkich

bottom of page